Skra Częstochowa – Stal 1:1

12/04/2016
98 odsłon

W 9 kolejce, po dramatycznym meczu dzielimy się punktami ze Skrą Częstochowa. Gola dla naszego zespołu zdobył w pierwszej połowie Gajda, natomiast gospodarze wyrównali już w doliczonym czasie gry.

Spotkanie w Częstochowie rozgrywane było w bardzo trudnych warunkach pogodowych, przy ciągle padającym deszczu. Nasi zawodnicy rozegrali dwie różne połowy. W pierwszej byli stroną nieznacznie lepszą natomiast w drugiej to Skra dyktowała warunki.

Spotkanie to rozpoczęło się od dośrodkowania z rzutu wolnego gospodarzy, które wybij Sikorski i zainicjował tym samym kontrę naszej drużyny, po której strzał z 20 metrów oddał Kiełbasa. Z jego obroną nie miał żadnych trudności Kosut. W 6’ przewracany w okolicach pola karnego miejscowych był Żegleń ale sędzia nakazał grać dalej. Dwie minuty później Kiełbasa niecelnie, na prawej strone zagrał do wychodzącego Kulczyckiego, za chwilę po drugiej stronie źle zagrywał Nowacki do Gajdy. W 11 minucie długą krosową piłkę, zagrał z własnej połowy Boczarski ale Gajda miał problemy z jej przyjęciem i znowu skończyło się tylko na strachu gospodarzy. Od około 13 minuty odważniej zaczęli grać zawodnicy Skry a strzał Tomczyka pewnie złapał Stitou. W 16 minucie, ponownie musiał się wykazać nasz golkiper, który obronił strzał wchodzącego w nasze pole karne jednego z miejscowych zawodników. Minutę później Nocoń uderzał z 20 metrów ale wprost w ręce Stitou. Piękną paradą popisał się nasz bramkarz w 19 minucie, kiedy to wyciągnął się jak struna przy strzale z rzutu wolnego Noconia zapobiegając tym samym utracie gola. Potem przez długie minuty na biosu nie działo się zbyt wiele, gra toczyła się głównie w środku pola aż do 33 minuty. Bonar wywalczył piłkę i zagrał do Kulczyckiego, ten oddał futbolówkę do Gajdy, który przymierzył i posłał potężna bombę na bramkę rywali! Bramkarz Skry nie miał szans na jego obronę. W 40 minucie, znowu groźnie było pod bramką naszych rywali, kiedy to Nowacki dośrodkowywał piłkę z boku pola karnego, po zagraniu Kosuta ręką poza swoim polem karnym. Niestety nikt nie przeciął jego zagrania. W 43 minucie, Stitou złapał piłkę po strzale Nowaka dwie minuty później na naszą bramkę strzelał głową Tylec ale bardzo niecelnie. Pierwsza część meczu zakończyła się niecelnym strzałem Józefkiewicza, po kornerze wykonywanym przez Nowackiego.

Druga część tego meczu to duża przewaga miejscowych, którzy „siedli” na naszą drużyną i za wszelką cenę chcieli zdobyć gola. Kilka razy pomogło nam szczęście a kilka razy wyśmienitymi paradami popisał się Stitou. Zawodnicy Skry posyłali mnóstwo dośrodkowań na swoich rosłych zawodników w nasze pole karne, z którymi radziliśmy sobie dość dobrze. Na początku drugiej poły dośrodkowań próbowali: Tomczyk i Nocoń, za chwilę zamieszanie w naszym polu karnym wyjaśnia Gajda wybijając piłkę. Nasi zawodnicy próbowali kontrować. Tak jak w 50 minucie. Piłka trafiła do Nowackiego, który będąc na 16 metrze zamiast uderzać niecelnie podawał do Żegelnia. Dwie minuty później mieliśmy niemal bliźniaczą akcję i tym razem Nowaki oddał strzał ale nie był on na tyle precyzyjny aby miał z nim kłopoty Kosut. Gospodarze odpowiedzieli bardzo groźną akcją, po której jeden z ich zawodników znalazł się oko w oko z Stitou, ale ten obronił jego uderzenie. Dwa kornery egzekwowane przez Skrę nie przyniosły żadnego zagrożenia dla nas. W 55 minucie tuż obok słupka naszej bramki uderzał Tomczyk a za chwilę niecelnie Nocoń. Stal z rzadka kontrowała Skrę tak jak w 54 minucie, ale dośrodkowanie Żeglenia wybili obrońcy miejscowych. Trzy minuty później „wrzutki” Gajdy i Kulczyckiego także nie znalazły nadawców. W 67 minucie na strzał zdecydował się Boczarski, ale piłka po rykoszecie wyszła na rzut rożny. Gospodarze natomiast nie odpuszczali i w 74 minucie ponownie obronną ręką z akcji sam na sam wychodzi Stitou! W 77 minucie bardzo groźne dośrodkowanie z rzutu wolnego w nasze pole karne posłał Tomczyk, które w ostatniej chwili na aut wybił Kiełbasa. Minutę później wysoko nad bramką strzelał Jaworski. Na 10 minut przed końcem meczu, miejscowi niemal zamknęli nas w naszym polu karnym co rusz posyłając dośrodkowania. W 79 minucie uderzenia Noconia broni Stitou w odpowiedzi Kulczycki dorzuca piłkę w pole karne ale ta nie trafia do Boczarskiego. W ostatniej chwili „ściąga” mu ja z głowy obrońca Skry. W 80 minucie bardzo niecelnie na naszą bramkę strzelał Włodarczyk. 5 minut przed końcem meczu ponowne zamieszanie w naszym polu karnym, tym razem wyjaśnił Jóezfkiewicz. Niestety już w doliczonym czasie gry miejscowi wywalczyli rzut rożny. Piłkę posłaną w naszą „16” wybiliśmy na 16 metr, ta trafiła wprost pod nogi stojącego tam zawodnika, który bez namysłu uderzył na naszą bramkę. Futbolówka odbiła się tam jeszcze od nóg Nowaka i wpadła do bramki. Po chwili sędzia główny zakończył ten mecz.

Z Częstochowy przywozimy remis, po którym obie drużyn wciąż pozostają niepokonane. Z punktu, choć niedosyt pozostaje bardzo się cieszymy, bowiem Skra szczególnie w drugiej połowie była drużyną lepszą. Teraz czeka nas dwa tygodnie przerwy a na mecz o punkty wracamy 01.10.2016.

Skra Częstochowa – Stal 1:1

(Nowak – Gajda)

Kartki: Błaszkiewicz (ż), Mastalerz (ż) – Gajda (ż), Sikorski (ż)

Stal: Stitou – Kiełbasa, Józefkiewicz, Sikorski, Mikła – Gajda (81’ Mazur), Boczarski (90’ Szpak), Nowacki, Kulczycki (83’ Maj)– Bonar (71’ Jaworski), Żegleń. Trener: Sebastian Sobczak

Skra: Kosut – Mastalerz, Błaszkiewicz, Kopeć, Obuchowski, Musiał (71’ Włodarczyk), Olejnik, Nocoń, Tylec (65’ Niedbałą), Tomczyk, Nowak. Trener: Jakub Dziółka.

Źródło: Stal Brzeg

Możesz być zainteresowany

Jedyna taka noc. Brzeskie smoki, wianki i inne cuda
Aktualności
0 udostępnień88 wyświetleń
Aktualności
0 udostępnień88 wyświetleń

Jedyna taka noc. Brzeskie smoki, wianki i inne cuda

25 czerwca 2017

Za nami Noc Świętojańska. Tłumy brzeżan zawitały 24 czerwca na Plac Drzewny, by bawić się do zmroku. Było zabawnie, smacznie…

Uroczyste zakończenie roku w PSP nr 1
Aktualności
1 udostępnień164 wyświetleń
Aktualności
1 udostępnień164 wyświetleń

Uroczyste zakończenie roku w PSP nr 1

23 czerwca 2017

23 czerwca o godzinie 9.00 uczniowie PSP nr 1 z uśmiechem na twarzy pożegnali rok szkolny 2016/2017. Uroczystość zaszczycił również…

Orły 2017. Pożegnanie trzecich klas Publicznego Gimnazjum nr 3
Aktualności
0 udostępnień208 wyświetleń
Aktualności
0 udostępnień208 wyświetleń

Orły 2017. Pożegnanie trzecich klas Publicznego Gimnazjum nr 3

23 czerwca 2017

„Ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy, Ważnych jest kilka tych chwil, tych na które czekamy…” Tymi słowami…

Skomentuj

Your email address will not be published.